Czy klimatyzacją opłaca się ogrzewać dom przy temperaturze poniżej zera?

Czy klimatyzacją opłaca się ogrzewać dom przy temperaturze poniżej zera?

Ogrzewanie domu klimatyzacją może być opłacalne także przy temperaturze poniżej zera, zwłaszcza w dobrze ocieplonym budynku. Wraz ze spadkiem temperatury maleje jednak sprawność urządzenia i rośnie zużycie prądu, dlatego znaczenie mają parametry konkretnego modelu.

Jak klimatyzacja ogrzewa dom podczas mrozu?

Tak — klimatyzacja może ogrzewać dom podczas mrozu, ponieważ nie wytwarza ciepła bezpośrednio, lecz pobiera je z powietrza na zewnątrz i przekazuje do wnętrza.

Nawet przy temperaturze poniżej zera powietrze zawiera energię cieplną. W jednostce zewnętrznej krąży czynnik chłodniczy, który może parować w bardzo niskiej temperaturze i odbierać tę energię. Następnie sprężarka podnosi jego ciśnienie, a wraz z nim temperaturę, dzięki czemu ciepło trafia do jednostki wewnętrznej.

W pomieszczeniu gorący czynnik oddaje energię przez wymiennik, a wentylator rozprowadza ogrzane powietrze. Po schłodzeniu czynnik wraca na zewnątrz i cały obieg zaczyna się od nowa.

Za płynną pracę odpowiada zwykle inwerter, czyli układ regulujący prędkość sprężarki. Zamiast stale się włączać i wyłączać, klimatyzator dopasowuje moc do potrzeb domu oraz ustawionej temperatury. Najlepiej pozostawić go w trybie grzania i utrzymywać stałe 20–22°C, kierując nawiew lekko w dół, ponieważ ciepłe powietrze naturalnie unosi się pod sufit.

Sprawność urządzenia a temperatura na zewnątrz

Tak — mróz obniża sprawność klimatyzatora, ale przy kilku stopniach poniżej zera urządzenie zwykle nadal dostarcza więcej ciepła, niż zużywa energii elektrycznej. Spadek nie jest jednak liniowy.

Najłatwiej ocenić go za pomocą współczynnika COP, czyli stosunku uzyskanego ciepła do pobranej energii. COP równy 3 oznacza, że z 1 kWh prądu urządzenie przekazuje około 3 kWh ciepła. Orientacyjne parametry nowoczesnego klimatyzatora mogą wyglądać następująco:

Temperatura na zewnątrzTypowy COPDostępna moc grzewcza
+7°C3,8–4,5około 100% mocy znamionowej
0°C3,2–3,8około 95–100%
−7°C2,5–3,2około 85–95%
−15°C1,8–2,5około 65–85%

Podane zakresy są orientacyjne, ponieważ dwa urządzenia o podobnej mocy mogą zachowywać się na mrozie zupełnie inaczej. Duże znaczenie ma konstrukcja sprężarki i wymiennika, dlatego warto sprawdzać w dokumentacji COP oraz moc grzewczą właśnie dla −7°C lub −15°C, a nie tylko dla łagodnych warunków.

Nie należy też opierać oceny wyłącznie na wysokim współczynniku SCOP, który opisuje sprawność w całym sezonie. W mroźnym regionie ważniejsza jest wydajność przy najniższych temperaturach występujących lokalnie.

Ile kosztuje ogrzewanie klimatyzacją poniżej zera?

Ogrzewanie klimatyzacją poniżej zera nadal może być niedrogie. Rachunek zależy jednak od zapotrzebowania domu na ciepło, ceny energii oraz rzeczywistego COP, czyli ilości ciepła uzyskanej z jednej jednostki prądu.

Przy temperaturze około -5°C klimatyzator może osiągać COP na poziomie 2,5–3,5. Oznacza to, że do dostarczenia 10 kWh ciepła zużyje mniej więcej 2,9–4 kWh energii elektrycznej. Jeśli prąd kosztuje 1,10 zł za kWh, ogrzanie pomieszczeń taką ilością ciepła wyniesie około 3,20–4,40 zł.

Miesięczny koszt łatwo oszacować na podstawie średniego poboru mocy. Urządzenie pobierające przeciętnie 1,2 kW przez 6 godzin dziennie zużyje około 216 kWh w miesiącu, co przy podanej stawce oznacza rachunek bliski 238 zł.

Najbardziej miarodajny wynik daje osobny licznik energii lub gniazdko z pomiarem zużycia. Warto sprawdzać średnią z co najmniej 7 dni, ponieważ jeden mroźny wieczór może mocno zniekształcić ocenę. Trzeba też pamiętać, że moc podana na obudowie jest wartością maksymalną, a klimatyzator przez dużą część czasu pracuje z mniejszym poborem.

Klimatyzacja kontra gaz, prąd i pompa ciepła

Najczęściej klimatyzacja wygrywa z grzejnikami elektrycznymi, a z gazem i pompą ciepła konkuruje zależnie od budynku. Orientacyjne różnice przy temperaturze poniżej zera wyglądają tak:

Źródło ciepłaOrientacyjny koszt 1 kWh ciepłaNajważniejsza cecha
Klimatyzacja0,30–0,60 złSzybko nagrzewa pomieszczenia, ale nie ogrzewa wody
Kocioł gazowy0,35–0,55 złZapewnia równomierne ogrzewanie całego domu
Grzejniki elektryczne1,00–1,30 złSą tanie w zakupie, lecz drogie w użytkowaniu
Pompa ciepła powietrze–woda0,25–0,50 złObsługuje instalację centralną i ciepłą wodę

W porównaniu z gazem klimatyzator ma niższy koszt wejścia, zwłaszcza gdy trzeba ogrzać salon, poddasze lub niewielki dom. Nie wymaga komina ani przyłącza, a ciepło czuć już po kilku minutach. Gaz daje jednak bardziej równomierny komfort w wielu pokojach i zwykle przygotowuje także ciepłą wodę.

Zwykłe grzejniki elektryczne przegrywają kosztami eksploatacji. Z 1 kWh prądu dostarczają około 1 kWh ciepła, podczas gdy klimatyzacja może oddać jej kilka razy więcej.

Porównanie z pompą ciepła wymaga doprecyzowania: klimatyzator sam jest pompą ciepła typu powietrze–powietrze. Klasyczna pompa powietrze–woda lepiej pasuje do całego domu z podłogówką, lecz kosztuje znacznie więcej. Klimatyzacja jest rozsądniejsza, gdy liczy się mała inwestycja i ogrzewanie kilku otwartych pomieszczeń.

Przy jakiej temperaturze ogrzewanie przestaje się opłacać?

Nie ma jednej temperatury granicznej dla każdego domu. W wielu instalacjach ogrzewanie klimatyzacją pozostaje opłacalne do około –10°C, czasem do –15°C, lecz wynik zależy od modelu, ceny energii i strat budynku.

Próg opłacalności można oszacować na podstawie COP (stosunku uzyskanego ciepła do zużytego prądu). Jeśli energia kosztuje 1,10 zł/kWh, a ciepło z drugiego źródła 0,40 zł/kWh, klimatyzacja jest tańsza przy COP wyższym niż około 2,75. Warto porównywać koszt dostarczenia ciepła, a nie same ceny paliw.

Znaczenie ma również zapotrzebowanie budynku. Przy –12°C klimaty

Dobór klimatyzatora do pracy w niskich temperaturach

Tak — do ogrzewania podczas mrozu warto wybrać klimatyzator zaprojektowany do takiej pracy, a nie zwykły model z dodatkową funkcją grzania. Jeśli budynek potrzebuje 4 kW ciepła przy temperaturze −20°C, urządzenie powinno zapewniać zbliżoną moc właśnie w tych warunkach. Moc podana dla temperatury +7°C może być myląca.

Przed zakupem poproś instalatora o obliczenie zapotrzebowania cieplnego pomieszczeń. Następnie sprawdź w dokumentacji technicznej kilka konkretnych parametrów:

  • minimalną temperaturę pracy w trybie grzania, najlepiej co najmniej −20°C;
  • rzeczywistą moc grzewczą podawaną dla −7°C oraz −15°C, a nie tylko wartość nominalną;
  • oznaczenie SCOP dla klimatu chłodnego, czyli sezonowy wskaźnik efektywności ogrzewania;
  • obecność grzałki tacy ociekowej i sprężarki, które ułatwiają bezpieczną pracę podczas mrozu.

Nie warto też kupować urządzenia z dużym zapasem „na wszelki wypadek”. Zbyt mocny klimatyzator może często się włączać i wyłączać, przez co trudniej utrzymać równą temperaturę.

Znaczenie ma również jednostka wewnętrzna. Jej nawiew powinien swobodnie docierać do ogrzewanej strefy, dlatego jeden klimatyzator w korytarzu rzadko zapewni komfort w kilku zamkniętych pokojach.

Odszranianie, spadki wydajności i inne ograniczenia

Mróz nie wyłącza klimatyzatora, ale jego praca staje się mniej stabilna. Najbardziej odczuwalne są przerwy na odszranianie, podczas których urządzenie chwilowo nie ogrzewa pomieszczeń.

Na wymienniku jednostki zewnętrznej osadza się wilgoć, która przy ujemnej temperaturze zamienia się w lód. Klimatyzator uruchamia wtedy cykl defrost, czyli odszranianie trwające zwykle od 5 do 15 minut. W tym czasie nawiew może się zatrzymać lub podawać chłodniejsze powietrze, a przy dużej wilgotności cykle bywają częstsze niż podczas suchego mrozu.

Nie wyłączaj klimatyzatora podczas odszraniania. Przerwanie cyklu może pozostawić lód na wymienniku i pogorszyć dalszą pracę urządzenia.

Ograniczeniem bywa też nierówny rozkład ciepła. W jednym otwartym pomieszczeniu komfort pojawia się szybko, lecz za zamkniętymi drzwiami temperatura może być o kilka stopni niższa.

Trzeba również zadbać o odpływ skroplin z jednostki zewnętrznej. Woda po odszranianiu może zamarzać pod urządzeniem, dlatego potrzebna jest wolna przestrzeń i stabilny montaż; czasem stosuje się także grzałkę tacy ociekowej.

Kiedy warto wspomagać klimatyzację drugim źródłem ciepła?

Drugie źródło ciepła warto uruchomić wtedy, gdy klimatyzator nie utrzymuje zadanej temperatury lub pracuje niemal bez przerwy. Najlepiej kierować się komfortem w domu, a nie samym wskazaniem termometru za oknem.

Praktycznym sygnałem jest spadek temperatury we wnętrzu o 1–2°C mimo ciągłej pracy urządzenia. Jeśli taka sytuacja utrzymuje się przez 2–3 godziny, dodatkowe ogrzewanie odciąży klimatyzator i szybciej dogrzeje wychłodzone pokoje. Ma to znaczenie zwłaszcza w domu o słabej izolacji lub z dużymi przeszkleniami.

Nie trzeba od razu ogrzewać całego budynku drugim systemem. Grzejnik elektryczny może wspierać klimatyzację tylko w łazience albo sypialni, a kominek czy kocioł przejąć pracę podczas silniejszego mrozu. Takie ogrzewanie hybrydowe (łączenie dwóch źródeł ciepła) pozwala reagować na warunki bez rezygnacji z tańszego urządzenia.

Rezerwowe źródło jest szczególnie rozsądne w domu z małymi dziećmi, seniorami lub instalacją narażoną na zamarznięcie. Przydaje się także podczas awarii albo kilkudniowej fali mrozów, gdy ważniejsza od minimalnego kosztu staje się stabilna temperatura.